Czas świąt kojarzy się z jarmarkami bożonarodzeniowymi organizowanymi w wielu miastach. Właśnie na takie wydarzenie wybraliśmy się do Krakowa.
Najpierw czekała nas podróż zatłoczonym pociągiem. Wyjechaliśmy ze stacji kolejowej w Tuchowie 9 grudnia o godz. 7:40. Bardzo szybko, bo już o 9:07 byliśmy na miejscu. Kraków przywitał nas zachmurzonym niebem, ale, jak na tę porę roku, wysoka temperaturą.
Ochoczo ruszyliśmy na rynek, aby obejrzeć śliczne, kolorowe, świąteczne bibeloty- bombki, figurki, szopki, obrazki, aniołki , choinki, kamieniczki i inne cudeńka ze szkła, drewna i metalu. Ze sceny, znajdującej się blisko wieży ratuszowej, można było posłuchać kolęd w wykonaniu dziecięcych zespołów. Natomiast w stoiskach i straganach każdy mógł zakupić ciepły posiłek-wokół roznosiły się smakowite zapachy pierogów, kiełbasek, oscypków, różnych mięs i chleba.
Całą grupą weszliśmy do Kościoła Mariackiego, z oddali zobaczyliśmy ołtarz Wita Stwosza, potem stanęliśmy pod pomnikiem A. Mickiewicza i obok olbrzymiej choinki, aby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie, a także przeszliśmy przez Sukiennice.
Kolejnym etapem wycieczki było zwiedzanie domu Jana Matejki przy ul. Floriańskiej 41. Skorzystaliśmy z darmowego wtorkowego wejścia i zachwycaliśmy się trzypiętrową kondygnacją. Naszą uwagę zwróciła wysoka klatka schodowa mająca formę kwadratu, a także dziedziniec ze ścianami obrośniętymi dzikim winem, które dodawały uroku temu miejscu. W środku podziwialiśmy pokój z wystrojem z czasów życia malarza- pięknie zdobione sprzęty: stół, toaletkę i kaflowy piec, a także sypialnię, gdzie zmarł J. Matejko. Na ścianach wisiały portrety rodziny Matejków i jej przyjaciół pędzla mistrza Jana, a także obrazy jego autorstwa- „Autoportret”, „Mikołaj Kopernik”. W gablotach można było zobaczyć różne fotografie rodu Matejków, listy prywatne artysty, medale , dyplomy, a nawet berło wręczone malarzowi. Uczniom podobały się zgromadzone przez artystę: stroje, militaria, broń, które posłużyły artyście jako rekwizyty malarskie. Szczególną uwagę zwróciły zebrane narzędzia tortur.
Ważnym etapem naszej wycieczki, szczególnie dla uczniów, były zakupy w Galerii Krakowskiej; tam też skorzystaliśmy z ciepłego posiłku i podziwialiśmy piękne choinki i świąteczne ozdoby wprowadzające nas w świąteczny nastrój- bo przecież święta Bożego Narodzenia już tuż, tuż.
Droga powrotna minęła szybko. Wszyscy w dobrym nastroju i pełni wrażeń wracaliśmy wieczorną porą do Tuchowa. Na stacji byliśmy o godz.17:21, gdzie na uczniów klasy 8 czekali już rodzice. Były to miłe chwile, do których warto powracać, tak jak warto odwiedzić Kraków, szczególnie w czasie przedświątecznym.
